Ból kolana a stopa – pronacja, chód i GSP Chains
Aug 02, 2026
Ból kolana a stopa. Dlaczego pronacja, pierwszy promień i chód mogą zmieniać pracę całej kończyny?
Boli kolano, więc zaczynamy pracować z kolanem.
Wzmacniamy mięsień czworogłowy. Robimy krzesełka, wyprosty, przysiady, ćwiczenia na pośladek i kontrolę osi. Mówimy, żeby kolano nie uciekało do środka, stopa była ustawiona prosto, a ciężar rozłożony równomiernie.
Każde z tych działań może mieć sens.
Problem zaczyna się wtedy, gdy poprawa jest tylko chwilowa, kolano nadal zmienia tor pod większym obciążeniem albo ból wraca przy chodzeniu, bieganiu, schodzeniu po schodach, przysiadzie czy wykroku.
Wtedy trzeba zadać inne pytanie:
Czy kolano jest źródłem problemu, czy miejscem, które próbuje poradzić sobie z warunkami stworzonymi przez stopę, biodro i miednicę?
Nie oznacza to, że każdy ból kolana pochodzi od stopy. Kolano może mieć lokalny problem strukturalny, uraz, stan zapalny albo ograniczoną tolerancję na obciążenie. Jeżeli pojawił się uraz, duży obrzęk, blokowanie stawu, utrata stabilności albo gwałtowne pogorszenie funkcji, potrzebna jest odpowiednia diagnostyka medyczna.
Jednocześnie bardzo często kolano nie pracuje w izolacji. Znajduje się pomiędzy stopą, która spotyka się z podłożem, a biodrem i miednicą, które muszą przyjąć oraz przekazać siłę dalej.
Kolano dostaje więc zadanie wynikające z całej organizacji ruchu.
Stopa nie musi boleć, żeby zmieniać pracę kolana
Stopa jest pierwszym miejscem kontaktu człowieka z podłożem. To przez nią organizm przyjmuje ciężar, amortyzuje, przesuwa środek ciężkości i przygotowuje odbicie.
W chodzie stopa nie powinna być przez cały czas sztywna ani przez cały czas miękka. Musi potrafić zmienić swoją funkcję.
Podczas przyjmowania ciężaru potrzebujemy możliwości adaptacji i amortyzacji. Podczas odbicia stopa powinna stworzyć stabilniejszą dźwignię, wykorzystać pierwszy promień i przejść przez paluch.
Jeżeli tego nie robi, ciało nie zatrzyma się w miejscu. Znajdzie obejście.
Może nim być:
- zapadanie kolana do środka,
- wypychanie kolana nadmiernie na zewnątrz,
- rotacja piszczeli,
- ustawienie stopy na bocznej krawędzi,
- skrócenie fazy podporu,
- przesunięcie miednicy,
- brak wyprostu biodra,
- zgięcie boczne tułowia,
- albo usztywnienie całego układu.
W takim przypadku stopa może w ogóle nie boleć. Ból pojawia się wyżej, ponieważ to kolano zostało najbliższym dostępnym miejscem kontrolowania ruchu.
Szerzej o tym, dlaczego ćwiczenie stopy bez sprawdzenia chodu często nie zmienia całego wzorca, pisaliśmy w artykule:
Trening stopy i wkładki – dlaczego samo podparcie łuku nie wystarczy?
Pronacja nie jest błędem
Jednym z największych uproszczeń jest stwierdzenie, że pronacja jest zła.
Pronacja jest potrzebną częścią ruchu. Pozwala stopie dostosować się do podłoża, przyjąć obciążenie i uczestniczy w organizacji rotacji całej kończyny.
Problemem nie jest sama pronacja.
Problem może pojawić się wtedy, gdy pronacja jest:
- zbyt szybka,
- zbyt duża w odniesieniu do możliwości układu,
- utrzymywana zbyt długo,
- asymetryczna,
- wymuszona przez ustawienie przodostopia,
- albo nie przechodzi później w ponowne usztywnienie stopy.
Stopa może więc pronować, ale nie potrafić z tej pronacji wrócić. Może również wyglądać na płaską w staniu, a w ruchu zachowywać się dobrze. Z drugiej strony stopa z widocznym łukiem może być sztywna, unikać pierwszego promienia i cały czas pozostawać na bocznej krawędzi.
Dlatego nie leczymy obrazu stopy.
Sprawdzamy jej funkcję.
Nie pytamy tylko, czy stopa pronuje. Pytamy:
- kiedy pronuje,
- jak długo pozostaje w tej pozycji,
- co robi piszczel,
- gdzie znajduje się kolano,
- czy biodro dostaje rotację,
- czy miednica potrafi przyjąć ciężar,
- oraz czy stopa potrafi zakończyć krok przez pierwszy promień i paluch.
Pierwszy promień może zmienić tor kolana
Pierwszy promień nie jest tylko małym fragmentem stopy, którym warto zainteresować się przy bólu palucha.
Jest częścią przyśrodkowej podstawy podporu.
Jeżeli człowiek nie potrafi go dociążyć, może pozostawać głównie na pięcie i bocznej krawędzi stopy. Wtedy kolano zostaje ustawione nad niepełną podstawą.
Organizm może próbować odzyskać stabilność przez:
- zwiększenie rotacji zewnętrznej biodra,
- wypychanie kolana na zewnątrz,
- ustawienie stopy bardziej na zewnątrz,
- przesunięcie miednicy,
- zwiększenie napięcia taśmy bocznej,
- albo nagły powrót kolana do środka podczas obciążenia.
Nie zawsze zobaczymy klasyczne zapadanie kolana.
Czasem człowiek najpierw bardzo mocno wypycha je na zewnątrz, a dopiero później traci pozycję. Czasem stopa wygląda stabilnie, ale stabilność została uzyskana przez odebranie jej możliwości ruchu.
W GSP nazywamy to stabilizacją trickową.
Układ wygląda na stabilny, ponieważ wszystko zostało usztywnione. Nie oznacza to jednak, że potrafi swobodnie przyjąć i przekazać obciążenie.
Więcej o znaczeniu pierwszego promienia opisaliśmy tutaj:
Stopa Mortona i błędy we wkładkach
Ból kolana w trzech płaszczyznach
W GSP Chains nie zaczynamy od tworzenia kolejnej listy mięśni połączonych powięzią.
Zaczynamy od płaszczyzny ruchu.
Pytamy:
W której płaszczyźnie człowiek traci funkcję i która linia zaczyna wykonywać pracę za inną?
Kolano nie pracuje tylko podczas zgięcia i wyprostu. Każdy krok, przysiad, wykrok, lądowanie czy zmiana kierunku wymaga połączenia trzech płaszczyzn.
Płaszczyzna strzałkowa – napęd i amortyzacja
Płaszczyzna strzałkowa odpowiada za ruch do przodu, zgięcie, wyprost, długość kroku i przyjmowanie obciążenia.
Jeżeli stopa nie pozwala piszczeli przesunąć się nad sobą, organizm może:
- wcześniej oderwać piętę,
- skrócić krok,
- cofnąć środek ciężkości,
- zwiększyć zgięcie tułowia,
- albo przenieść większe obciążenie na kolano.
Z drugiej strony, gdy człowiek robi zbyt długi krok i ląduje stopą daleko przed środkiem ciężkości, kolano oraz podudzie mogą przez tysiące powtórzeń działać jak hamulec.
Można wtedy wzmacniać czworogłowy, ale trzeba również sprawdzić, dlaczego układ w każdym kroku produkuje tak duże siły hamujące.
Ten problem szerzej opisaliśmy w materiale:
Ból piszczeli w bieganiu – stopa, długość kroku i środek ciężkości
Płaszczyzna horyzontalna – rotacja i spirala
Podczas przyjmowania ciężaru stopa, piszczel, kość udowa, biodro i miednica muszą współpracować rotacyjnie.
Jeżeli stopa pronuje, ale biodro nie potrafi przyjąć rotacji, ruch może zatrzymać się na kolanie.
Jeżeli stopa pozostaje sztywna i nie dopuszcza potrzebnej rotacji piszczeli, biodro może wyglądać na zablokowane, a kolano zacznie szukać ruchu w innym kierunku.
W GSP patrzymy na płaszczyznę horyzontalną jak na sprężynę. Spirala wewnętrzna pozwala przyjąć oraz zmagazynować energię, natomiast spirala zewnętrzna pomaga ją oddać.
Problem pojawia się, kiedy człowiek ma tylko jedną część tej strategii.
Może stale wpadać do środka, ale nie potrafić się z tej pozycji odbić. Może też cały czas utrzymywać rotację zewnętrzną, pozostawać na bocznej części stopy i blokować możliwość amortyzacji.
Duża rotacja nie zawsze oznacza dobrą rotację.
Czasem oznacza, że układ próbuje zablokować płaszczyznę, której nie potrafi kontrolować.
Płaszczyzna czołowa – utrzymanie ciężaru nad stopą
Każdy krok jest przez pewien moment zadaniem wykonywanym na jednej nodze.
Stopa musi stworzyć podstawę, miednica utrzymać fazę podporu, a tułów pozostać nad kończyną bez nadmiernej ucieczki na bok.
Jeżeli linia boczna dominuje, a linia przyśrodkowa nie potrafi sprowadzić ciężaru nad stopę, człowiek może:
- pozostawać na bocznej krawędzi stopy,
- wypychać kolano na zewnątrz,
- przesuwać biodro,
- skracać bok tułowia,
- albo tracić kontakt pierwszego promienia.
W odwrotnym układzie ciężar może zbyt szybko spaść do środka, a kolano podąża za stopą bez odpowiedniej kontroli biodra i miednicy.
Dlatego sama komenda „kolano na zewnątrz” nie zawsze pomaga.
Jeżeli człowiek już dominuje boczną stroną, jeszcze mocniejsze rozpychanie może tylko utrwalić problem.
Czasem potrzebuje pośladka i odwodzicieli. Czasem przywodzicieli. Czasem bocznego planku. Czasem Copenhagen adduction. Czasem pracy nad pierwszym promieniem. Czasem odzyskania przyjęcia ciężaru na jednej nodze.
Ćwiczenie wynika z płaszczyzny i retestu, a nie z samego miejsca bólu.
Dlaczego chód jest tak ważny?
Chód pokazuje podstawową strategię używaną przez człowieka przez tysiące powtórzeń każdego dnia.
Pozwala zobaczyć:
- gdzie stopa rozpoczyna kontakt,
- czy potrafi przyjąć ciężar,
- jak porusza się piszczel,
- czy kolano pozostaje nad dostępną podstawą,
- czy miednica rotuje,
- czy jedna strona unika pełnego podporu,
- czy biodro kończy krok,
- oraz czy ciało zachowuje naprzemienność.
Człowiek nie tworzy podczas przysiadu albo biegu całkowicie nowego układu nerwowego.
Zmienia zadanie, tempo i wielkość siły, ale korzysta z dostępnych sobie strategii.
Jeżeli przez tysiące kroków omija pierwszy promień, skraca podpor po jednej stronie i przesuwa miednicę, pod większym obciążeniem często zobaczymy ten sam mechanizm w bardziej wyraźnej formie.
Chód nie daje całej odpowiedzi, ale może pokazać, gdzie zacząć zadawać pytania.
O tym, dlaczego ustawienie miednicy trzeba zawsze połączyć z funkcją w chodzie, przeczytasz tutaj:
ASIS, PSIS i chód – dlaczego równa miednica nie oznacza dobrej funkcji
Warto również zobaczyć:
Rotacja miednicy w chodzie – dlaczego jej brak zmienia pracę kończyny
Jak wygląda drzewo decyzyjne GSP przy bólu kolana?
Nie zaczynamy od wybierania ćwiczeń.
Zaczynamy od procesu.
1. Ustalamy objaw referencyjny
Potrzebujemy ruchu, który można powtórzyć przed interwencją i po niej.
Może to być:
- przysiad,
- wejście na podwyższenie,
- stanie na jednej nodze,
- wykrok,
- fragment chodu,
- bieg,
- skok,
- albo ruch siłowy, który wywołuje problem.
2. Oceniamy stopę
Sprawdzamy statykę, ale nie kończymy na niej.
Interesuje nas między innymi:
- tyłostopie,
- przodostopie,
- RCSP i NCSP,
- oś stawu skokowo-piętowego,
- pierwszy promień,
- paluch,
- mechanizm windlass,
- reakcja na obciążenie,
- oraz różnica pomiędzy badaniem na kozetce i zachowaniem w ruchu.
3. Obserwujemy chód
Patrzymy, czy wynik badania statycznego rzeczywiście pojawia się w funkcji.
Stopa może wyglądać pronująco na kozetce, ale nie wykorzystywać pronacji w chodzie. Może również wyglądać neutralnie, a pod obciążeniem szybko tracić podporę.
4. Wybieramy dominującą płaszczyznę
Pytamy:
- czy problemem jest amortyzacja i napęd w płaszczyźnie strzałkowej,
- czy rotacja w płaszczyźnie horyzontalnej,
- czy przenoszenie ciężaru i stabilizacja w płaszczyźnie czołowej.
5. Wprowadzamy małą zmianę
Może nią być:
- ustawienie pierwszego promienia,
- symulacja klinem,
- zmiana pracy pięty,
- przygotowanie palucha,
- torowanie rotacji biodra,
- praca z przywodzicielami,
- taśma boczna,
- zmiana środka ciężkości,
- albo krótkie ćwiczenie dopasowane do danej płaszczyzny.
6. Wykonujemy retest
Jeżeli zmiana ustawienia stopy natychmiast poprawia tor kolana, ruch biodra, stabilność miednicy albo objaw referencyjny, otrzymujemy ważną informację.
Nie oznacza to jeszcze, że znaleźliśmy jedyną przyczynę bólu.
Oznacza, że stopa jest częścią mechanizmu.
Jeżeli interwencja nie zmienia niczego albo pogarsza ruch, nie bronimy swojej koncepcji. Szukamy dalej.
Dlaczego nie ma jednego zestawu ćwiczeń na kolano od stopy?
Ponieważ podobny ból może wynikać z zupełnie innych strategii.
Jedna osoba potrzebuje lepszego przyjęcia ciężaru i kontrolowanej pronacji.
Druga potrzebuje odzyskania pierwszego promienia bez zapadania całego łuku.
Trzecia ma sztywną stopę, która nie amortyzuje i przekazuje obciążenie bezpośrednio wyżej.
Czwarta nie kontroluje płaszczyzny czołowej i potrzebuje połączenia stopy z przywodzicielami oraz miednicą.
Piąta ma problem głównie w biodrze, a stopa tylko pokazuje jego konsekwencję.
Szósta potrzebuje lokalnego przygotowania kolana i stopniowego zwiększenia tolerancji tkanek na obciążenie.
Można wszystkim dać ćwiczenie short foot, przysiad z gumą i chodzenie bokiem.
Nie u wszystkich będzie to jednak rozwiązanie.
W przypadku bólu kolana podczas martwego ciągu sumo pokazaliśmy, że sama praca w osi przód–tył nie wystarczyła. Dopiero połączenie pierwszego promienia, przywodzicieli, kontroli łuku i płaszczyzny czołowej pozwoliło lepiej zrozumieć problem.
Cały przypadek znajdziesz tutaj:
Ból kolana przy martwym ciągu sumo – jak stopa może blokować biodro
Kurs „Stopa i wkładki. Od kozetki do chodu”
Właśnie dlatego stworzyliśmy kurs, który nie kończy się na rozpoznaniu pronacji, supinacji czy stopy Mortona.
Przechodzimy od badania na kozetce, przez analizę osi stawu skokowo-piętowego, RCSP, NCSP, przodostopie, pierwszy promień i mechanizm windlass, aż do nagrania chodu, podjęcia decyzji, wprowadzenia interwencji i wykonania retestu.
Nie chcemy tworzyć kolejnego katalogu:
Taka stopa – takie ćwiczenie.
Taka pronacja – taka wkładka.
Chcemy nauczyć procesu podejmowania decyzji.
Kurs trwa 12 tygodni, a dostęp do wszystkich materiałów pozostaje aktywny przez 365 dni, dzięki czemu można prowadzić własny przypadek, wracać do nagrań i sprawdzać materiał podczas realnej pracy z klientami.
Trenerzy GSP już otrzymali wcześniejszy dostęp do kursu oraz możliwość zakupu na specjalnych warunkach naszej społeczności.
To jedna z korzyści wynikających z tego, że od początku są z nami, rozwijają się na mentoringach, analizują przypadki i współtworzą cały system.
Niedługo kurs zostanie udostępniony wszystkim trenerom, fizjoterapeutom i podologom, którzy chcą połączyć stopę z chodem i całym wzorcem ruchu.
Napisz „STOPA GSP” i odbierz darmowe materiały
Nie trzeba jednak czekać na premierę kursu, żeby rozpocząć naukę.
Na naszym Instagramie znajdziesz post poświęcony pronacji stopy.
Wystarczy, że napiszesz pod nim w komentarzu:
STOPA GSP
Otrzymasz zupełnie bezpłatnie materiały, które pomogą Ci lepiej zrozumieć:
- czym naprawdę jest pronacja,
- dlaczego nie każda pronująca stopa wymaga korekcji,
- jak stopa wpływa na kolano, biodro i miednicę,
- oraz dlaczego badanie statyczne trzeba zawsze zestawić z chodem.
To dobry punkt wejścia zarówno dla trenerów, jak i osób, które dopiero zaczynają interesować się diagnostyką stopy.
Podsumowanie
Ból kolana nie zawsze zaczyna się w kolanie.
Kolano może być miejscem, które przyjmuje koszt:
- niekontrolowanej albo niedostępnej pronacji,
- braku pierwszego promienia,
- zbyt sztywnej stopy,
- ograniczonego ruchu piszczeli,
- braku rotacji biodra i miednicy,
- utraty podporu w płaszczyźnie czołowej,
- albo nieprawidłowego przenoszenia środka ciężkości w chodzie.
Nie oznacza to, że stopa jest odpowiedzią na każdy problem.
Oznacza to, że bez sprawdzenia stopy, chodu i wszystkich trzech płaszczyzn bardzo łatwo wzmacniać kolano w warunkach, które cały czas generują ten sam problem.
W GSP nie pytamy więc wyłącznie:
Który mięsień przy kolanie trzeba wzmocnić?
Pytamy:
Jak stopa przyjmuje podłoże, jak piszczel przenosi siłę, gdzie ustawia się kolano, co robi biodro, jak pracuje miednica i która płaszczyzna musi wykonywać zadanie za inną?
Dopiero wtedy ćwiczenie przestaje być przypadkowym narzędziem.
Staje się częścią decyzji.
Zacznij od stopy. Sprawdź chód. Skończ na całym wzorcu.